Blogi bliskich nieznajomych
Linka
zaprzyjaźnienieni znajomi
Kasia - Siaaaaka
Hotrex
kandydaci na bliskich nieznajomych
Zmutowany
Różne różności
Zespół Bluesowy J.J. Band
Leśniczówka Chorzów
Transfuzjon
Babilon
Aga W.
Arek Skolik i New Bone warto posłuchać
Dobry humor
Dobry Humor
Strona Szczepana SadurskiegoBiblia
Biblie
Biblia Nowego Świata ( ? )
Tora i NT ( ? )
Mój fotolog
Fotki mojego autorstwa
zgredzik
O mnie
Dodaj do ulubionych
Jestes gosciem
2004
marzec (12)
kwiecień (20)
maj (21)
czerwiec (11)
lipiec (4)
sierpien (9)
wrzesień (3)
październik (7)
listopad (4)
grudzień (7)
2005
styczeń (6)
luty (7)
marzec (7)
kwiecień (9)
maj (6)
czerwiec (5)
lipiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (4)
październik (4)
listopad (8)
grudzień (8)
2006
styczeń (4)
luty (6)
marzec (6)
kwiecień (5)
maj (6)
czerwiec (7)
lipiec (1)
sierpien (3)
wrzesień (1)
październik (4)
listopad (4)
grudzień (2)
2007
styczeń (4)
luty (4)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (2)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (1)
2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (2)
2009
styczeń (2)
marzec (1)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (6)
październik (2)
listopad (4)
grudzień (1)
2010
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpien (4)
wrzesień (2)
listopad (3)
grudzień (1)
2011
styczeń (2)
luty (1)
kwiecień (2)
maj (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)
2012
styczeń (5)
obliczenia fizyczne >> niedziela, 29 stycznia 2012 21:40:23
Na forum fiza.pl w dziale fizyka wokół nas w moim temacie Model Logiczny alternatywa Modelu Standardowego zamiesciłem notkę:
Postanowiłem obliczyć wartość energii jednostkowego pola elektrostatycznego. Założyłem, że energia pola pojedynczego ładunku, to połowa energii potencjalnej dipola zbliżonego do minimalnej odległości. Do obliczeń wziąłem promień zderzeniowy elektronu (zakładam, że bliżej nie da się przysunąć ładunku próbnego). Energia potencjalna jednostkowego pola elektrostatycznego po podłożeniu danych do wzoru wynosi 4,09355219*10do-14 J, czyli 255499,45eV - połowa masy spoczynkowej elektronu. Może się mylę?
Przejście P+ na Pi- (z protonu na pion) realizowane przy badaniu tzw neutrin mionowych powoduje zmianę pola o wartości masy elektronu. Czy ta wartość jest brana pod uwagę przy wszelakich obliczeniach?
Cieakwe czy uzyskam odzew.
Życie jest zabawą...
komentarze [0]
>> niedziela, 29 stycznia 2012 00:37:09
Zobaczyłem dzisiaj Suzi Quatro kiedyś i dziś. Nagle zdałęm sobie sprawę, że jestem już stary. Paskudne uczucie...
Życie jest zabawą...
komentarze [0]
SBB >> sobota, 7 stycznia 2012 18:31:38
Odtwarzam sobie CD'ka zrobionego na podstawiw winyla zespołu SBB - tytuł SBB. Prosty, a jak wiele mówiący zainteresowanym. Słucham i zastanawiam się nad muzyką. Oczywiście telefonuje tęściowa i męczy mnie ze instalacją anteny. Uruchamiam płytę od nowa.
Jak można opisać muzykę. "Dobry wieczór chcielismy dzisiaj przedstawić wam muzykę" słowa rozpoczynające pierwsza płytę SBB. Zastanawiam się czy mogę cokolwiek więcej powiedzieć?
Czasem słucham obecnych dokonań popu, i zastanawiam się jak nisko może masowa kultura spaść? Dobrze, że sporo nisz wypełnia muzyka. Czasem wracam do starych płyt. Tak jak dziś...
Życie jest zabawą...
komentarze [2]
Paskudna grypa >> wtorek, 3 stycznia 2012 19:49:46
Oczywiście przeszła mi grypa. Konkretnie przeszła na Moją Kochaną Małżonkę. Złapało ją w Sylwestra. Na szczęście jako przeciwnicy celebracji (cokolwiek to nie znaczy) spędzaliśmy ten smutny dzien w domowych pieleszach. Teraz ja powoli wracam do zdrowia, a MKM dopiero zaczyna przechodzić etapy grypy bardzo świńskiej. Jedyne pocieszenie, że mi przedłuzyli umowę o pracę.
W szatni podrzuciłem kartkę z testem baltimorskim. Kiedy w poprzedniej firmie dałem to moim podwaładnym do przczytania, to rozważali możliwość próby pobicia mnie. W obecnej wszyscy czytali i nieźle się uśmiali. Jak łatwo jest człowieka namówić do złego, a niemal niemożliwe jest działanie odwrotne...
Życie jest zabawą...
komentarze [1]
Jakoś przeżyłem >> niedziela, 1 stycznia 2012 20:16:43
Jak tylko zaczeły się te wszystkie życzenia, to zaraz zacząłem chorowac. Fakt, że winna pogoda, bo jadąc do pracy autobusem czyłem się jak w poczekalni do lekarza, wszyscy kichali, smarkali i częstowali się wzajem chusteczkami higieniecznymi. Może nie wszyscy się częstowali, ale przynajmniej jeden taki przypadek odnotowałem. Jako, że nie lubię życzeń (i tak się nie spełniają) to zwaliłem dwa kolejne ataki wirusów na świateczne i noworoczne mantry. No cóż mam nadzieję, że to już za mną.
Życie jest zabawą...
komentarze [2]
Smuga cienia >> środa, 7 grudnia 2011 18:34:24
Po strasznych perturbacjach podjąłem po raz kolejny nową pracę. PO starej została mi pamiątka głęboka blizna w poprzek nosa. No cóż, praca po 16 godzin w pełnym napięciu nie służy bezpieczeństwu. Teraz jestem tokarzem i ślusarzem. Obydwa zawody ćwiczyłem dawno temu. Zaponiałem jak w tokarce wymienia się szczęki, że o ustawieniu prędkości obrotowej nie wspomnę. W tym drugim przypadku na swoją obronę mogę dodać, że tokarci CNC mają płynne ustawianie obrotów wumuszane softem, a konwencjonalne kilka przekłądni. Jako ślusarz przede wszystkim czyszczę różne metalowe przedmioty za poca szlifierki kątowej i tu pojawil się problemik. Hurtem zaczeły mnie boleć stawy - palców, przegubów dłoni, łokci i w końcu ramion. Czasem mniej, czasem więcej, Najgorzej palce. Momentami stawy trzeszczą i przeskakują. Smuga cienia. Przynajmniej w pracy jest wesoło i nie nudno. Teraz oczekuję, czy firma przedłuży ze mna umowę...
Życie jest zabawą...
komentarze [1]
3X w dupę >> piątek, 4 listopada 2011 23:56:01
KULT - moje coroczne marzenie - Kazik jako drugą odśpiwewał "Brooklińską radę Żydów". Zaskoczyła mnie ta kolejność, ale przy trzzeciej piosence wszystko się wyjaśniło. Rada Żydów wymaga odrobiny wysiłku. Trzeci utwór Kazik odśpiewał z zadyszką! Człowiek, który potrafił śpiewać trzy godziny niemal bez przerwy! Po dwóch utworach kompletna padaka. Nie dziwię się, że nie mogąc złapać oddechu spróbował (przynajmniej tak to wygladało ze strony mojej, czyli publiczności) posmarować gardło. W każdym razie położył na łopatki "BARANKA". No cóż. Zawsze zastanawiałem się kiedy wezmę udział w ostatnim koncercie KULTUI. Teraz już wiem. To była pierwsza porażka. By się pocieszyć 31 października wybrałem się do Leśniczówki na koncert Śląskiej Grupy Bluesowej. Chętnych do wysłuchania koncertu kilkakrotnie więcej niż miejsc. Czekając w kolejce spotkaliśmy wychodzącego na świeże powietrze Jana "Kyjksa" Skrzeka. Doszedłem do wniosku, że klejka za duża, dlatego odezwałem się do Janka - "Ta raja jest za srogo i chyba nie bydymy na Waszym koncercie, to może ino pozdrowisz Agniyszka?" (tłum. nie gugle:Ta kolejka jest za duża, nie będziemy na waszym koncercie to może tylko pozdrowisz Agnieszkę?) , a na to Janek - Agniyszka dzisioj nie śpiewo, bo jest choro. -na takie dictum pojechaliśmy do domu nie czekając na odpowiedź o wolne miejsca. Drugi nie udany koncert.
W piątek wybrałem się do Kultowej na koncert metalowy. Pojechałem komunikacją międzymiejską. Ostatni sensowny autobus do domu kilkadziesiąt minut po 22, tymczasem zamiast koncertu około 20 zapowiedziano mi, żę koncert przesunie się i zacznie po 21. Czyli po supporcie zostanie mi kilka minut i na autobus, a do tego ponad półtorej godziny czekania w knajpie. Wróciłem na przystanek i pojechałem do domu. Dwie godziny (licząc tam i spowrotem oraz czas oczekiwania na przystanku) podróży autobusem. Trzeci raz po pupci. Tyle, że w autobusie powrotnym porozmawiałem z dziewczyną o literaturze. Zapewne poszukam ksiązki pana Murakami. Podobno wciągająca lektura. Czy ktoś czytał?
Życie jest zabawą...
komentarze [3]
KULT w Spodku >> piątek, 21 października 2011 23:27:32
Kurde. Kto idzie na KULT do Spodka w Katowicach? Problem w tym, że w tym roku bilety na płytę nie upoważniają do wstępu na sektory (dotychczas było tak, że niebeiskie sektory i płyta to było wszystko jedno i jak ktoś się wyszalał na płycie, to szedł sobie usiąść na "wysokim stołku". Całe trzy godziny na płycie to trochę dużo,. gdy nie ma gdzie usiąść. Najlepiej, gdyby większa ekipa miałe trochę biletów siedzących i trochę na płyte, by się wymieniać. Ale idę z dziećmi bratanka szwagra i nie mogę ich zabrać na płytę (mogły by zostać zgniecione) i mam kłopot jak to zrobić. Kurde. Dajcie znać jakby co. Co do poezji Władysława Włocha, to mam i nie mam farta. Dostałem z allegro książkę, której szukałem kilkanaście lat, ale w środku pieczatka z biblioteki. Musze tam zatelefonować, żeby zapytać, czy czasem nie kradziona. Na razie cytata z pierwszego wiersza:
"daj znak że zamieszkujesz w sercu cykady
że dajesz posłuch amonitom słowa
że pod naporem twych przejrzystych oczu
na wznak kładzie się ziemia"
Życie jest zabawą...
komentarze [0]
Jeny >> piątek, 2 września 2011 11:22:44
Jeny jak ten czas szybko przeleciał. Praca, dom, praca. Kołowrotek przerwany dwutygodniowym urlopem. Półtorej dnia w Sandomierzu, reszta w Kątach Rybackich. Pogoda w sam raz do odpoczynku nad morzem. Dwa dni słońca (ale niezbyt upalnie) i dzień pochmurny. Lody, ryby i co tam jeszcze na wczasach się pije. Teraz po raz któryś tam z kolei chcę zmienić pracę. Może się uda? Może tym razem będzei mniej problemów na moją siwiejącą głowę? Zobaczymy. Przyszłość jest nieodgadniona i to w niej jest piękne...
Życie jest zabawą...
komentarze [0]
Kurde już niemal połowa lata >> niedziela, 24 lipica 2011 19:41:31
Chciałem cos w pamiętniuku napisać, ale zwykle wracałem z pracy kompletnie zmęczony i jakoś nic się nie kleiło. Bez pracy bardzo źle, z pracą też nie najlepiej. Tak wyglada przekleństwo pracy.
Na forum fiza.pl postanowiłem zamanifestować swoje przemyślenia dotyczące mojego modelu fizycznego. Nijak ma się on do obecnej religii fizyków. Obecnie fizycy wierzą w Model Standardowy. Gdyby ujać ten rozwój tego modelu gaficznie, to składał by się z samych łat. Obecny Bozon Higgsa (Boża Ćząsteczka) na przykład jest pilnie szukany w akceleratorach. Zabawne jest, że teoria Bozonu nie ujmuje zmian masy wraz ze wzrostem prędkości ciała (Szczególna Teoria Względności Eisteina), czyli, że nim cokolwiek znaleziono, już jest obciążone wadą i to bardzo poważną. No cóż wiele religii zawiera paradoksy i tak każe wierzyć ludziom, ale żeby istnieli wyznawcy MOdelu Standardoweg?!
Życie jest zabawą...
komentarze [0]
Jak ten czas poleciał >> niedziela, 22 maja 2011 10:10:39
W maju mineło nam z MKM 28 lat po ślubie cywilnym (kościelny we wrześniu). Wybraliśmy się z tej okazji do miasta "Wszystko po 50 złotych" Krakowa. Na trzy dni. Bez zbytnich szaleństw poszła moja miesięczna pensja. Ale było warto. Trzy muzea-pod Sukiennicami, nad Sukiennicami i sztuki średniowiecza. Dwa koncerty - w piwnicy U Muniaka i w Harisie (brama obok Piwnicy Pod Baranami). Chcieliśmy się na kabaret Pod Baranami wybrać, ale okazało się, że wymagało by to rezerwacji z dużym wyprzedzenim. Wyszliśmy z Piwnicy zobaczyć co jeszce się dzieje i zobaczylismy zapowiedź spotkania z Bronkiem DUżym i Jorgosem Skoliasem. Mimo, że na tej sali wszystkie miejsca zarezerwowano, bywalcy zapewnili mnie, że część rezerwacji nie zostanie wykorzystana. Rzeczywiście. Przed koncertem rozmawiliśmy z artystami. Mistrz Duży stwierdził, żę nie lubi słuchać koncertów, bo go nudzą. Jorgos promował syna grającego na perkusji. Było ciekawie.
Spotkaliśmy się w Krakowie z krewniaczką studiującą tam na UJ, usłyszelismy Dzwon Zygmunta, zjedliśmy zapiekankę od Endziora, napiliśmy się nalewki w nalewkarni na Brackiej, zjedliśmy naczosy w Hard Rock Cafe na rynku. Nabawiłem się odcisków, a jeszcze tyle zostało do zwiedzenia i posłuchania...
Życie jest zabawą...
komentarze [2]
Jakby i i >> sobota, 30 kwietnia 2011 19:41:34
Jakby myloga było mi mało zrobiłem sobie konto na Naszej Klasie. O dziwo odezwali się znajomi z czasu mojej młodości. Byłem na koncercie Ściganych. Bardzo dobry zespół, na razie szuka swojej muzyki, aż strach się bać co będzie, gdzy znajdą...
Życie jest zabawą...
komentarze [1]
Wiosna >> wtorek, 19 kwietnia 2011 21:05:00
Kurde, pracuję i na nic więcej nie mam siły. Może za wyjątkiem koncertów. Byłem w chorzowskiej Leśniczówce na koncercie Ściganych. Pełny odlot. Być może wybiore się do OK Andaluzja, gdzie Ścigani mają być supportem. To tyle...
Życie jest zabawą...
komentarze [0]
Jeźdźcy >> wtorek, 15 lutego 2011 20:19:48
I wyszedł inny koń barwy ognia, a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali - i dano mu wielki miecz. (5) A gdy otworzył pieczęć trzecią, usłyszałem trzecie Zwierzę mówiące: Przyjdź! I ujrzałem: a oto czarny koń, a siedzący na nim miał w ręce wagę. (6) I usłyszałem jakby głos w pośrodku czterech Zwierząt, mówiący: Kwarta pszenicy za denara i trzy kwarty jęczmienia za denara, a nie krzywdź oliwy i wina! (7) A gdy otworzył pieczęć czwartą, usłyszałem głos czwartego Zwierzęcia mówiącego: Przyjdź! (8) I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta. (9)